nowinki

Trochę o nas

Nasze zwierzaki

Tam mieszkaliśmy

Tu mieszkamy

Zdjęcia

Smakołyki Zielonej Wyspy

Wyspiarskie opowieści

Muzyka

Księga Gości

Wyspiarskie opowieści

Kathleen

Młoda dziewczyna z Innis Sark miała ukochanego, świetnego towarzysza, który zmarł w wypadku ku jej wielkiej rozpaczy i boleści.

Pewnego wieczora siedziała na skraju drogi wypłakując oczy za umiłowanym. Wtem pojawiła się piękna pani w bieli i stuknęła ją w policzek.

- Nie płacz Kathleen - powiedziała - twój ukochany jest bezpieczny. Weź ten wianuszek ziół, spójrz przez niego i się przekonasz. Zobaczysz go w znakomitym towarzystwie, ze złotym diademem na głowie i szkarłatną szarfą na piersi.

Wzięła więc Kathleen wianuszek i spojrzała. W środku był jej luby. Tańczył na wzgórzu w doborowym towarzystwie. Był bardzo blady, ale przystojniejszy niż kiedykolwiek. Ze złotym diademem na czole i szkarłatną szarfą wyglądał jak książe.

- Teraz - powiedziała pani - weź ten większy wieniec. Jeśli kiedykolwiek zechcesz zobaczyć swojego miłego zerwij liść i spal. Powstanie gęsty dym, a ty zapadniesz w trans. W tym transie twój ukochany zabierze cię do twierdzy wróżek (fairy-rath) i będziesz mogła z nim tańczyć całą noc na zielonym wzgórzu. Ale pamiętaj: nie odmawiaj żadnych modlitw i nie czyń znaku krzyża w czasie, gdy dym będzie się wytwarzać, bo twój najdroższy zniknie na zawsze.

To wydarzenie sprawiło, że Kathleen się bardzo zmieniła. Nie modliła się, unikała opieki księdza, nigdy nie czyniła znaku krzyża. Każdej nocy zamykała się w swoim pokoju i spalała listek z ziołowego wieńca - dokładnie tak, jak jej powiedziano. Kiedy dym ogarniał pokój, wpadała w głęboki sen. Rano opowiadała ludziom, że gdy oni myślą, iż ich panienka śpi, tak naprawdę ona jest daleko z wróżkami i tańczy ze swoim ukochanym. Zwierzała się, że jest szczęśliwa w swoim "nowym" życiu i nie potrzebuje już więcej kapłanów, modlitw i mszy. Opowiadała, że wszyscy zmarli których znała, tańczą na wzgórzu i przyjmują ją winem w kryształowych pucharach i mówią, że powinna zostać z nimi i ze swoim lubym na zawsze.

Matka Kathleen była dobrą, uczciwą i bogobojną osobą. Niepokoiła ją zmiana jaka nastąpiła w zachowaniu córki. Wiedziała, że córka została porażona zaklęciem (fairy-struck).

Pewnej nocy, kiedy Kathleen poszła spać, matka podkradła się do jej pokoju i spojrzała przez szparę w drzwiach. Zobaczyła, że córka wyciąga wieniec z sekretnego miejsca, wyrywa jeden liść i pali go. Widziała, jak gęsty dym ogarnia pokój dziewczyny, która upadła na łóżko zapadając w głęboki trans. Matka nie wytrzymała dłużej. Upadła na kolana i zaczęła się głośno modlić:

- O Maia, Matko, odeślij złego ducha od dziecka!

Wkroczyła do pokoju i zrobiła znak krzyża nad śpiącą dziewczyną, która natychmiast się obudziła z krzykiem:

- Matko! Matko! Śmierć idzie po mnie! Oni są tutaj! Oni są tutaj!

Kathleen wyglądała jak w szale.

Biedna matka posłała po księdza, który przybył natychmiast. Pokropił dziewczynę święconą wodą, odmówił nad nią modlitwę. Wziąwszy wieniec nałożył nań klątwę na zawsze i zniszczył tak dokładnie, że zioła wyglądały jak garstka szarego popiołu.

Po tym wszystkim Kathleen uspokoiła się i zły duch ją opuścił. Dziewczyna była jednak zbyt słaba, aby się ruszyć czy odmówić modlitwę i zanim zegar wybił północ, dziewczyna zmarła.

wg Ancient Legends, Mystic Charms, and Superstitions of Ireland by Lady Francesca Speranza Wilde (1887), przekład własny :)

 

Leprechaun

"Leprechaun (czytaj leprikon) jest chyba najbardziej znanym skrzatem irlandzkim. Leprikony są bardzo trudne do oswojenia, charakter mają bardzo ciężki wręcz nawet wojowniczy, a zwłaszcza łatwo wpadają w złość.

Leprikon wygląda jak łachmaniarz. Buty ma stare i zniszczone a na dodatek nie do pary. Jego surdut i spodnie, oczywiście koloru zielonego, pełne są łat a w dodatku są zupełnie niemodne. Leprikony mają duże, okrągłe głowy, najczęściej noszą na nich zielone kapelusiki z koniczynką. Świdrujące, małe zielone oczy są ich cechą charakterystyczną. Włosy mają rozczochrane oczywiście płomiennie rude. Noszą bokobrody lub brody co podkreśla ich zacny wiek, którego tak naprawdę nikt nie zna. Policzki i nos mają czerwone, no i jak większość skrzatów na świecie mają duże odstające uszy. Ich ulubionym kolorem jest zielony, nie przywiązują większej wagi do swojego wyglądu, a zwłaszcza do ubioru, gdyż uważają ze jest to zbyteczny wydatek.

Pieniądze właśnie są ich słabym punktem. Leprikony są niesamowitymi sknerami. Z uporem dążą do posiadania bogactwa i dla tego celu mogą nawet ryzykować życiem! Oglądają każdy grosik, który mają wydać , a swój majątek trzymają w wielkim metalowym garncu, który stanowi ich najcenniejszy skarb. Skarb Leprikona stał się legendarny wśród zwykłych śmiertelników i wielu próbowało go zdobyć.

Leprikony prowadza dość prosty tryb zycia z przyjemnością oddają się różnym uciechom. Nie stronią od dobrego piwa, fajki czy tabaki.
Wielokrotnie Leprikony dążąc do bogactwa dopuszczały się kradzieży. Kradły zwłaszcza konie, a ostatnio przerzuciły się na samochody, ba nawet niektórzy twierdzą, że powstają gangi Leprikonów.

Ważnym elementem legend związanych z Leprikonami jest sprawa trzech życzeń, które Leprikon spełnia o ile zostanie złapany przez zwykłego śmiertelnika. Oczywiście Leprikony za wszelką cene zawsze chcą się wyrwać, najczęściej kłamią jak najęte, opowiadają niesamowite historie i chcą za wszelką cenę ogłupić człowieka.

Czym na co dzień zajmują się Leprikony? Ano jest z nimi różnie niektóre jak już wspomnieliśmy zeszły na złą drogę , ale inne prowadzą małe sklepiki lub warsztaty zwłaszcza krawieckie lub szewskie (chociaż sami ubierają się fatalnie !) co ciekawe to właśnie do nich ciągnie zamożna klientela i wydaje u nich krocie. Inni pracują w przemyśle, zwłaszcza tym, który jest im bliski: zakłady tytoniowe, browary...Niektórzy wreszcie pracują w bankach."

wg http://www.tpi.poznan.pl

 

 
Copyright by Brygida Kaczmarek
All rights reserved
Wszystkie zdjęcia chronione są  prawem autorskim.
Kopiowanie, wykorzystywanie na innych stronach lub jakiekolwiek inne publikowanie bez zgody autora jest zabronione.